widok z okna pracowni 09 mai 2014
Z cyklu Areopag "Widok z okna pracowni na św. Wojciech "Fotografia została wykonane 10 maja 2014 z negatyw do zdjęć lotniczych TASMA 6, szerokości 80 mm, produkcji radzieckiej. Kopia stykowa na papierze Fotonbrom MG Warm Tone wywoływacz Ansco 130

Archiwum





Areopag

Ostatnia taśma...



Całkiem niedawno dostałem prezent. Przez Witka od Jędrzeja, który to od kogoś z pilskiego opuszczonego …lotniska itd.... Długa historia. Trochę się wzbraniałem przed przyjęciem daru. Hainz też mnie przestrzegał, żeby nie marnować czasu na eksperymenty i raczej zabrać się za konkrety. Ale jakoś nie mogłem się powstrzymać. Coś mnie kusiło, żeby zobaczyć jak to działa? Trochę dowiedziałem się z etykiety. Część danych dało się odczytać. Choćby datę ważności do 1985 roku. Wiele istotnych informacji zamieścił Jędrzej na forumKorex nie będe powtarzł. Puszka radzieckiego filmu areofotograficznego z 1985 roku
Nigdy wcześniej nie pracowałem na materiałach areograficznych. Podstawowa cech to krótki termin przydatności do użycia materiałów z przesuniętym zapisem widma w kierunku podczerwieni. Zaledwie kilka miesięcy. Później bardzo trudno coś z tym sensownego zrobić. W opanowaniu materiału bardzo mi pomogło doświadczenie zdobyte w pracy z innym światłoczułymi zabytkami. Wystarczyło kilkanaście dni pracy i kilka metrów zmarnowanej taśmy aby otrzymać w miarę poprawny obraz. Iliński pisze, że czułość materiałów do fotografii lotniczej musiała być znaczna ze względu na dużą prędkość kątową samolotu, chmury filtry pochłaniające część lub całe widmo widzialne, itp. Czyli trzy ostatnie zera z zatartej częściowo etykiety mogą wskazywać, że było to przynajmniej 1000 Gost ( około 1000 ASA ) całkiem sporo. Ale nie zapominajmy była to połowa lat 80-tych czyli szczyt technologii srebrowej. ( została jej jeszcze tylko dekada, i koniec… ).
Fragment nalepki z prawdopodobną czułością powyżej 1000 ASA
Nie ma sensu opisywać całości eksperymentu. Wszystkich nieudanych prób, Nieoczekiwanych zwrotów akcji radosnych pomyłek i twórczych błędów. Najważniejsze to, że zrezygnowałem z wywołania filmu w moim ulubionym procesie wprost pozytywowym. Emulsja jest zbyt gruba. Nie można do końca wypłukać dwuchromianu. Nie można też usunąć dokuczliwego zadymienia w wysokich światłach. Na razie zrezygnowałem z tego. Z negatywem poszło łatwiej zwiększanie dawki 1% benzotriazolu zakończyłem na poziomie około 85-90 ml na litr roztworu wywoływacza, czyli prawie gram. Dawka końska. Normalnie wystarcza czasem 5 ml max 10. Ale co to znaczy normalnie kiedy używa się materiału który stracił, ważność 30 czy 40 lat temu. Wywoływacz złożyłem z 2,5 %roztworu siarczynu sodu i 0,7 gramów strago Amidolu od p. Króla z Trzcianki na 100 ml wywoływacza. Czułość emulsji przy takiej ilości antyzadymiacza spadła do około 25 ASA. Przy 12 EV ekspozycja 1sekunda f 22,5. Czas wywoływania 5min ciągle mieszając. Po wywoływaniu przerywacz z 3 % roztwór kwasu cytrynowego, żeby wypłukać różowawe zabarwienie starego Amidolu , który i tak był filtrowany kilka razy. Prastary reduktor może nie ma finezji pirokatechiny czy nawet pirogalolu, dość słabo wypada ostrość konturowa zwłaszcza przy ciągłym mieszaniu, Ale nie potrzeba alkaliów ( węglanu). Nie rozmiękcza nadmiernie starej emulsji. Poza tym amidol znakomicie i szybko wnika w głąb starej i twardej emulsji. Dodatkowo można dodać do roztworu namaczającego przed wywołaniem kilka kropli formaliny, żeby garbować emulsję oraz dodatkowo zapewnić infekcyjne działanie wywoływacza. W skrócie szybsze rozchodzenie się reduktora z jednego centrum czułości do drugiego ( podobnie jak w litach) I to chyba tyle. Trochę dużo tego wyszło. Ale czuję się w obowiązku choć w ten sposób odwdzięczyć się i podziękować dobrym ludziom, którzy podzielili się materiałem.
Pozostaje jeszcze trudne pytanie: Po co to robić ? Jeżeli fotografie nie będą uzasadniały użycia tego materiału i tej technologii to nic po tym i nie warto było się tym zajmować. Była to po prostu strata czasu, patrząc z perspektywy odbiorcy . Perspektywa autora może być inna. Ale na razie tego nie wiem, aż do końca puszki. Potem, też pewnie nie będę wiedział więcej. Zapewne znajdą się jakieś nowe starocie i nowe wyzwanie i tak dalej.

B+B 19 05 2014


Home © by B+B